Informacja o plikach Cookie

W celu zapewnienia Państwu usług na najwyższym poziomie, w ramach naszej witryny stosujemy pliki Cookies.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących plików Cookie oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Rozumiem, akceptuję  Chcę się dowiedzieć więcej

Tarcza Szkoła Podstawowa
im. Karola Wojtyły
w Radlinie

Odwiedziny

Dziś: 160
Wszystkie: 909273917

PIŁSUDSKI GO

"Piłsudski Go" czyli jak uczyć historii mobilnie.


Niezwykłe obchody 100-lecia Niepodległości Polski w ZSP w Radlinie w gminie Górno. 

Nauczyciele Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Radlinie w gminie Górno postanowili uczcić Stulecie Niepodległości Polski w dość oryginalny sposób. W czerwcu tego roku placówka włączyła się do Wieloletniego Programu NIEPODLEGŁA na lata 2017 - 2021, startując w konkursie MEN "Godność. Wolność. Niepodległość.". Na piętnaście szkół z województwa, które otrzymały dotację, było pięć z gminy Górno, w tym Zespół Szkolno - Przedszkolny w Radlinie. Otrzymana dotacja pozwoliła wreszcie zrealizować innowacyjny pomysł mobilnej gry terenowej, który drzemał w zakamarkach umysłów nauczycielskich chcących wyjść z nauczaniem poza mury szkolne.  Tak narodziła się gra pt. "Piłsudski Go", gra która wygoniła nudę z lekcji historii w Szkole Podstawowej im. Karola Wojtyły w Radlinie. Sprawczyniami tego całego zamieszania był żeński kwartet nauczycielski: Iwona Gałkiewicz, Izabela Stępień, Agnieszka Luśnia i Jolanta Konat, który zgrabnie "zagrał" na uczniowskim "przywiązaniu" do smartfonów.

Spośród uczniów klas IV - VIII wyłoniła się grupa kreatywnych i chętnych do pracy dzieciaków, które wolały popołudniami zgłębiać wiedzę historyczno - informatyczną i tworzyć fabułę gry dla swych kolegów, niż grać w gry komputerowe. Przygotowanie fabuły wiązało się bowiem z przeczytaniem ogromnej ilości materiałów historycznych, dotyczących wejścia Legionów Józefa Piłsudskiego do Kielc 12 sierpnia 1914 roku. Jak się okazało, nie taki "diabeł" straszny. Po przebrnięciu przez nudne fakty historyczne, pobudzona wyobraźnia twórców zaczęła pracować na pełnych obrotach. Natychmiast narodzili się bohaterowie opowieści, których losy splatały się z wojennymi działaniami Józefa Piłsudskiego i jego Legionów. Wydarzenia dzieją się oczywiście w Kielcach - stolicy naszej Małej Ojczyzny. Twórcy fabuły osobiście, z ogromnym zaangażowaniem i bardzo merytorycznym podejściem, okupionym nawet otarciami na piętach, przetestowali grę, przechodząc (a nawet biegnąc) każdy kilometr trasy rozgrywek w mieście. Niektórzy testerzy przemknęli "jak wicher", kończąc grę w godzinę i kilka minut. Pozostali uczniowie nie mogli się doczekać, kiedy będą mogli zagrać, aż wreszcie nadszedł ten upragniony dzień. W projekt zaangażowali się nawet rodzice, którzy ofiarnie podążali za swoimi pociechami aktywnie uczestnicząc w grze, wkręceni na maxa, jak to mówią uczniowie. Pochwałom nie było końca. Gra przyniosła wiele radości dzieciakom i nawet nie zauważyły, że przy okazji nauczyły się bardzo dużo o historii swojej Małej Ojczyzny. Teraz każdy uczeń wie, jak miał na imię ulubiony koń  marszałka i co przedstawia pomnik Czwórki Legionowej.

Środki z dotacji pozwoliły na nawiązanie współpracy z firmą Good Books z Wrocławia, która przeszkoliła nauczycieli w zakresie tworzenia fabuły mobilnych gier terenowych i przeprowadziła warsztaty dla uczniów. Sfinansowanie zadania przez Ministra Edukacji pozwoliło również na zakupienie licencji, czyli dostępu do oprogramowania potrzebnego do tworzenia takich gier.  Pozytywnych efektów takiego nauczania nie trzeba się specjalnie doszukiwać. Realizacja zadania dała uczniom możliwość kształcenia następujących kompetencji kluczowych: informatycznych, interpersonalnych, społecznych i obywatelskich,  inicjatywności i przedsiębiorczości, świadomości i ekspresji kulturalnej. Proces tworzenia fabuły gry pozwolił na rozbudzenie kreatywności uczniów, wyzwolił w nich chęć poszukiwania nowych doświadczeń, dając ogromną satysfakcję z wykonanej pracy pobudził wiarę we własne możliwości. Dzieciaki otworzyły się na nowe innowacyjne podejście do wiedzy, nie mówiąc już o frajdzie, jaką miały rozgrywając grę w mieście. Duch rywalizacji i samego Piłsudskiego krążył nad uczestnikami gry, zapewniając ogrom pozytywnych emocji, które jeszcze przez następnych kilka dni odbijały się echem po szkolnych korytarzach w Radlinie.

Iwona Gałkiewicz

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ